Klinika Psychoterapii Psychology Change

Ghosting w relacji

Ghosting — dlaczego tak boli i jak poradzić sobie, gdy ktoś nagle znika?

Ghosting to nagłe zerwanie kontaktu bez rozmowy, wyjaśnienia ani jednoznacznego zakończenia relacji. Osoba, z którą pozostawaliśmy w kontakcie, przestaje odpowiadać na wiadomości i telefony, mimo że wcześniej relacja wydawała się przebiegać normalnie.

Najczęściej mówi się o ghostingu w kontekście randkowania i relacji romantycznych, ale podobne doświadczenie może pojawić się również w przyjaźni czy innych relacjach interpersonalnych.

To, co bywa szczególnie trudne, nie wynika wyłącznie z utraty kontaktu. Ghosting pozostawia drugą osobę bez odpowiedzi na pytanie, co właściwie się wydarzyło.

Jako psychoterapeuta zwracam uwagę właśnie na ten element. Zakończenie relacji może boleć nawet wtedy, gdy znamy jej przyczynę. Przy ghostingu do straty dochodzi dodatkowo niepewność — a człowiek próbuje samodzielnie wypełnić pozostawioną przez drugą osobę lukę.

Dlaczego ghosting tak bardzo boli?

Nagłe zniknięcie drugiej osoby może uruchamiać jednocześnie kilka trudnych doświadczeń: poczucie odrzucenia, utratę relacji, bezradność oraz niepewność co do tego, co się wydarzyło.

Po zwykłym rozstaniu możemy nie zgadzać się z decyzją drugiej osoby, złościć się na nią albo cierpieć, ale zazwyczaj wiemy przynajmniej, że relacja się zakończyła.

W przypadku ghostingu tej jasności często brakuje.

Pojawiają się pytania:

  • Czy zrobiłem coś nie tak?
  • Czy powiedziałam coś, co go uraziło?
  • Czy poznał kogoś innego?
  • Czy jeszcze się odezwie?
  • Czy w ogóle to, co było między nami, miało dla niego znaczenie?

Problem polega na tym, że możemy nie mieć wystarczających informacji, aby na którekolwiek z tych pytań odpowiedzieć.

Dlaczego po ghostingu nadal analizujemy, co się wydarzyło?

Brak wyjaśnienia sprzyja poszukiwaniu przyczyny.

Człowiek może wielokrotnie wracać do ostatniej rozmowy, czytać stare wiadomości, analizować zmianę tonu wypowiedzi albo próbować znaleźć moment, w którym „coś poszło nie tak”.

Takie poszukiwanie odpowiedzi jest zrozumiałe. Problem pojawia się wtedy, gdy każda kolejna analiza prowadzi jedynie do kolejnej hipotezy.

Nie wiemy, dlaczego druga osoba zniknęła, więc tworzymy możliwe wyjaśnienie. Ponieważ nie możemy go zweryfikować, po chwili pojawia się kolejne.

Brak odpowiedzi sam staje się źródłem cierpienia.

Czy ghosting oznacza, że zrobiłem coś źle?

Nie można tego stwierdzić wyłącznie na podstawie faktu, że ktoś zerwał kontakt.

Ghosting opisuje sposób zakończenia komunikacji, a nie jej przyczynę. Powody zniknięcia mogą być bardzo różne i bez rozmowy z drugą osobą często po prostu ich nie znamy.

Dlatego ostrożnie podchodziłbym zarówno do myśli „to na pewno moja wina”, jak i do internetowych diagnoz typu „ghostują tylko narcyzi”.

Zachowanie drugiej osoby nie daje nam wystarczających podstaw, aby diagnozować jej osobowość lub zaburzenie psychiczne.

Możemy natomiast przyjrzeć się temu, co jej zachowanie zrobiło z nami.

Dlaczego ghosting może wpływać na poczucie własnej wartości?

Odrzucenie można łatwo przekształcić w ocenę samego siebie.

Zamiast myśleć: „ta osoba zdecydowała się zakończyć kontakt bez rozmowy”, człowiek może zacząć myśleć: „nie byłem wystarczająco interesujący”, „coś jest ze mną nie tak”, „nie zasługuję nawet na wyjaśnienie”.

To dwie zupełnie różne rzeczy.

Fakt, że ktoś nie zdecydował się na rozmowę kończącą relację, nie jest obiektywną informacją o naszej wartości.

Z mojej perspektywy terapeutycznej właśnie rozdzielenie tych dwóch kwestii może być jednym z ważniejszych elementów radzenia sobie z doświadczeniem ghostingu.

Czy osoba, która ghostuje, może wrócić?

Może. Nie istnieje jednak zasada mówiąca, że osoba, która zerwała kontakt, wróci — ani że nigdy tego nie zrobi.

Czasem po kilku dniach, tygodniach lub miesiącach pojawia się wiadomość, jakby nic się nie wydarzyło. W internecie takie zachowanie bywa określane jako „zombieing”.

Znacznie ważniejsze od pytania „czy wróci?” może być wtedy pytanie:

„Jeżeli wróci, czego ja potrzebuję, żeby ponownie dopuścić tę osobę do swojego życia?”

Sam powrót nie wyjaśnia przecież wcześniejszego zniknięcia ani nie odbudowuje automatycznie zaufania.

Co zrobić, kiedy ktoś przestał się odzywać?

Jeżeli sytuacja jest niejasna, można spróbować skontaktować się z drugą osobą i zapytać wprost, co się dzieje.

Jeżeli jednak kolejne próby kontaktu pozostają bez odpowiedzi, w pewnym momencie warto przestać uzależniać możliwość zamknięcia tej historii od odpowiedzi, której druga osoba może nigdy nie udzielić.

Nie oznacza to udawania, że relacja nie miała znaczenia.

Może oznaczać zaakceptowanie trudnego faktu: nie na wszystkie pytania dotyczące zakończenia relacji otrzymamy odpowiedzi.

Pomocne może być również ograniczenie ciągłego sprawdzania telefonu czy profili społecznościowych, rozmowa z bliskimi oraz powrót do aktywności i relacji, które nie są związane z osobą, która zniknęła.

Czy trzeba „dać sobie closure”?

Popularne pojęcie closure może sugerować, że do zakończenia relacji konieczne są ostatnia rozmowa i uzyskanie wszystkich odpowiedzi.

Byłoby to oczywiście łatwiejsze. Nie zawsze jednak jest możliwe.

Czasem zamknięcie relacji polega nie na poznaniu odpowiedzi na pytanie „dlaczego on/ona to zrobił/a?”, lecz na przyjęciu, że tej odpowiedzi możemy nie dostać.

To nie jest to samo co uznanie ghostingu za właściwe zachowanie. Chodzi o odzyskanie wpływu na własne życie bez oczekiwania, że osoba, która zniknęła, najpierw musi nam go zwrócić.

Kiedy ghosting staje się problemem, z którym warto zgłosić się na terapię?

Nie każda bolesna sytuacja w relacji wymaga psychoterapii. Smutek, złość czy rozczarowanie po odrzuceniu są naturalnymi reakcjami.

Warto jednak rozważyć rozmowę z psychologiem lub psychoterapeutą, jeżeli doświadczenie zaczyna przez dłuższy czas wpływać na codzienne funkcjonowanie, sen, pracę, samoocenę albo kolejne relacje.

Szczególnie istotne może być przyjrzenie się sytuacji, w której ghosting uruchamia bardzo silny lęk przed odrzuceniem, prowadzi do uporczywego obwiniania siebie albo sprawia, że trudno ponownie zaufać innym ludziom.

Wtedy terapia nie służy znalezieniu odpowiedzi na pytanie, co naprawdę myślała osoba, która zniknęła. Tego terapeuty również nie może wiedzieć.

Może natomiast pomóc zrozumieć własną reakcję, oddzielić zachowanie drugiego człowieka od oceny siebie i zobaczyć, dlaczego właśnie to doświadczenie okazało się tak trudne.

Witold Prymakowski — psycholog, psychoterapeuta, dyrektor kliniczny Psychology Change

 

Polecane wpisy

Ghosting w relacji, zmora naszych czasów.
Witold Prymakowski