Dlaczego boję się, że zaraz wydarzy się coś złego?
Boję się że wydarzy się coś złego – takie poczucie może pojawiać się nawet wtedy, gdy wszystko układa się dobrze. Bliscy są bezpieczni, w pracy nie wydarzyło się nic niepokojącego, a mimo to trudno się uspokoić. Pojawia się wrażenie, że za chwilę nadejdzie zła wiadomość albo wydarzy się coś, na co nie mamy wpływu.Lęk, że zaraz wydarzy się coś złego, potrafi towarzyszyć człowiekowi nawet wtedy, gdy nie ma żadnych konkretnych powodów do niepokoju. W swojej pracy klinicznej często spotykam się z takimi sytuacjami zgłaszanymi przez pacjenta podczas psychoterapii.
Takie doświadczenie bywa szczególnie męczące, ponieważ trudno je wyjaśnić sobie i innym. Jak poradzić sobie z poczuciem zagrożenia, którego źródła nie potrafimy wskazać?
Dlaczego boję się że wydarzy się coś złego, choć nic mi nie grozi?
Przeczucie nadchodzącego nieszczęścia nie musi oznaczać, że rzeczywiście istnieje jakieś zagrożenie. Może to być sposób, w jaki organizm reaguje na długotrwały stres, napięcie lub wcześniejsze trudne doświadczenia.
Nasz mózg nieustannie ocenia otoczenie pod kątem bezpieczeństwa. To naturalny mechanizm, dzięki któremu potrafimy szybko reagować na niebezpieczeństwo. Problem pojawia się, gdy system ostrzegawczy pozostaje nadmiernie aktywny.
W takiej sytuacji nawet zwyczajne zdarzenia mogą wywoływać niepokój. Telefon od bliskiej osoby budzi obawę przed złą wiadomością. Spóźniający się partner przywołuje myśl o wypadku. Spokojny dzień w pracy nie przynosi ulgi, ponieważ pojawia się przekonanie, że cisza nie może trwać wiecznie.
Człowiek niekoniecznie wierzy, że jego obawy są racjonalne. Często doskonale zdaje sobie sprawę, że przesadza. Mimo to emocjonalnie reaguje tak, jakby zagrożenie było realne.
Lęk, że zaraz wydarzy się coś złego, a życie w ciągłym napięciu
Jedną z możliwych przyczyn takiego doświadczenia jest stan podwyższonej czujności, nazywany również hiperczujnością.
Z mojego doświadczenia jako psycholog wiem, że osoba w tym stanie intensywnie obserwuje otoczenie, zachowanie innych ludzi oraz własne reakcje fizyczne. Próbuje możliwie jak najwcześniej zauważyć sygnały potencjalnego niebezpieczeństwa.
Może to oznaczać:
- trudność z odprężeniem się nawet w bezpiecznym otoczeniu;
- nadmierną reakcję na niespodziewane dźwięki lub wiadomości;
- częste sprawdzanie, czy z bliskimi wszystko w porządku;
- analizowanie drobnych zmian w zachowaniu partnera lub współpracowników;
- napięcie mięśniowe, problemy ze snem i poczucie wyczerpania.
Hiperczujność nie jest samodzielnym rozpoznaniem. Może występować w różnych trudnościach psychicznych, między innymi w zaburzeniach lękowych oraz u części osób po doświadczeniach traumatycznych.
Nie każda osoba, która obawia się nieszczęścia, jest jednak hiperczujna. Dlatego ważne jest przyjrzenie się temu, kiedy pojawia się lęk i co go podtrzymuje.
Dlaczego boję się, że wydarzy się coś złego, kiedy wszystko układa się dobrze?
To jeden z bardziej niezrozumiałych aspektów przewlekłego lęku. Czasami niepokój nasila się właśnie wtedy, gdy życie staje się spokojniejsze. W naszej klinice często się z tym spotykamy.
Osoba, która przez długi czas funkcjonowała w trudnych lub nieprzewidywalnych warunkach, mogła przyzwyczaić się do ciągłego oczekiwania na kolejny problem.
Jeżeli w dzieciństwie trudno było przewidzieć reakcje opiekunów, konflikty pojawiały się niespodziewanie albo poczucie bezpieczeństwa było często naruszane, uważne obserwowanie otoczenia mogło pomagać w radzeniu sobie z takimi sytuacjami.
W dorosłym życiu ten sposób reagowania nie zawsze znika automatycznie.
Spokój może wydawać się czymś obcym. Zamiast odpoczynku pojawia się myśl: „Jest zbyt dobrze. Na pewno zaraz coś się wydarzy”.
Nie oznacza to, że każda osoba doświadczająca podobnego lęku miała trudne dzieciństwo. To jedna z możliwych dróg jego rozwoju, a nie uniwersalne wyjaśnienie.
Warto również przeczytać, jak doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na trudności z zaufaniem.
Czy przeczucie nieszczęścia może być objawem zaburzeń lękowych?
Tak, ale sam objaw nie wystarcza do postawienia diagnozy.
Uporczywe oczekiwanie, że stanie się coś złego, może towarzyszyć między innymi zaburzeniu lękowemu uogólnionemu (GAD). Charakterystyczne są dla niego nadmierne, trudne do kontrolowania obawy dotyczące różnych obszarów życia, często połączone z napięciem, drażliwością, problemami z koncentracją lub snem.
Istotne jest jednak nie tylko to, czego człowiek się boi, ale również to, jak często odczuwa niepokój, jak długo on trwa i w jakim stopniu utrudnia codzienne funkcjonowanie.
Podobne poczucie zagrożenia może pojawiać się w innych stanach psychicznych, podczas silnego stresu, a niekiedy również w związku z problemami zdrowotnymi lub działaniem substancji pobudzających.
Jeśli lęk pojawia się bez wyraźnego powodu, pomocny może być również artykuł „Lęk bez powodu – skąd się bierze?”.
A jeśli nagle czuję, że zaraz umrę albo wydarzy się katastrofa?
Gwałtowne poczucie zbliżającej się katastrofy może występować podczas napadu paniki. Towarzyszą mu niekiedy kołatanie serca, duszność, zawroty głowy, drżenie lub silny strach przed utratą kontroli.
Napad paniki nie jest jednak jedynym możliwym wyjaśnieniem takich objawów. Nagłe, silne lub nietypowe dolegliwości fizyczne, szczególnie ból w klatce piersiowej, omdlenie czy nasilona duszność, wymagają pilnej oceny medycznej.
Więcej o tym mechanizmie wyjaśniamy w artykule „Atak paniki – co to takiego?”.
Dlaczego ciągle przygotowuję się na najgorsze?
Przewidywanie negatywnych scenariuszy może dawać pozorne poczucie kontroli.
Myślimy: „Jeśli wcześniej wyobrażę sobie wszystko, co może pójść źle, nic mnie nie zaskoczy”.
Taka strategia czasami pomaga przygotować się do rzeczywistych problemów. Jednak gdy staje się automatycznym sposobem reagowania na codzienność, może podtrzymywać lęk.
Przykładowo, osoba, która obawia się o bezpieczeństwo partnera, wielokrotnie sprawdza telefon. Gdy otrzyma odpowiedź, odczuwa ulgę. Po pewnym czasie niepokój powraca, więc ponownie potrzebuje potwierdzenia, że wszystko jest dobrze.
Powstaje błędne koło:
Niepokój → sprawdzanie → chwilowa ulga → kolejny niepokój.
Z czasem człowiek może coraz mniej ufać własnej zdolności radzenia sobie z niepewnością.
Właśnie dlatego ciągłe uspokajanie się nie zawsze przynosi trwałą poprawę.
Jeżeli rozpoznajesz u siebie podobny mechanizm, przeczytaj również o ciągłym zamartwianiu się i sposobach jego podtrzymywania.
Czy intuicja ostrzega mnie przed niebezpieczeństwem?
Intuicja bywa przydatna. Człowiek może zauważać subtelne sygnały, których nie potrafi jeszcze świadomie nazwać.
Nie oznacza to jednak, że każde silne przeczucie jest wiarygodną informacją o przyszłości.
Lęk potrafi wywoływać bardzo przekonujące wrażenie, że coś złego musi się wydarzyć. Intensywność emocji nie jest jednak dowodem na prawdziwość przewidywania.
Pomocne może być rozróżnienie dwóch sytuacji.
Pierwsza obawa wynika z konkretnych obserwacji: ktoś zachowuje się niebezpiecznie, pojawiają się realne sygnały ostrzegawcze lub istnieją okoliczności wymagające reakcji.
W drugiej pojawia się silne napięcie, ale trudno wskazać jakiekolwiek fakty potwierdzające to zagrożenie.
To rozróżnienie nie zawsze jest łatwe. Szczególnie wtedy, gdy organizm od dawna reaguje tak, jakby niebezpieczeństwo było nieustannie blisko.
Co zrobić, gdy ciągle boję się, że wydarzy się coś złego?
Celem nie jest przekonanie siebie, że nic złego nigdy się nie wydarzy. Takiej gwarancji nikt nie może dać.
Chodzi raczej o stopniowe odzyskiwanie zdolności do funkcjonowania pomimo naturalnej niepewności.
1. Zauważ różnicę między myślą a faktem
Zdanie „Na pewno wydarzy się coś złego” jest przewidywaniem, nie informacją o rzeczywistości.
Możesz spróbować nazwać je inaczej: „Mam teraz myśl, że wydarzy się coś złego”.
To niewielka zmiana językowa, która pomaga uzyskać dystans do własnych obaw.
2. Sprawdź, co robisz pod wpływem lęku
Zastanów się, czy regularnie szukasz zapewnień, sprawdzasz wiadomości, dzwonisz do bliskich lub unikasz określonych sytuacji.
Nie każde sprawdzanie jest problemem. Znaczenie ma to, czy dana czynność odpowiada na rzeczywistą potrzebę, czy służy przede wszystkim chwilowemu obniżeniu napięcia.
3. Zwróć uwagę na reakcje ciała
Przewlekłe napięcie może sprawiać, że zwyczajne sygnały fizyczne są interpretowane jako oznaki zagrożenia.
Pomocne bywają spokojny oddech, ruch, regularny sen i ograniczenie nadmiaru kofeiny. Nie rozwiązują one wszystkich przyczyn lęku, ale mogą zmniejszać jego fizjologiczne nasilenie.
4. Nie próbuj uzyskać stuprocentowej pewności
Część pracy nad lękiem polega na stopniowym uczeniu się tolerowania niepewności.
Nie musisz wiedzieć, że wszystko na pewno będzie dobrze, aby pozwolić sobie na spokojny wieczór, spotkanie z przyjaciółmi czy odpoczynek.
To umiejętność, którą można rozwijać, również podczas psychoterapii.
Kiedy lęk przed tym, że wydarzy się coś złego, wymaga pomocy?
Warto rozważyć konsultację ze specjalistą, jeśli obawy:
- pojawiają się niemal codziennie i trudno nad nimi zapanować;
- utrudniają sen, odpoczynek lub koncentrację;
- prowadzą do unikania sytuacji, które wcześniej nie sprawiały trudności;
- powodują częste konflikty z bliskimi, na przykład z powodu potrzeby nieustannego upewniania się, że są bezpieczni;
- utrzymują się pomimo wielokrotnych prób samodzielnego uspokojenia.
Nie trzeba czekać, aż objawy staną się skrajnie nasilone.
Podczas psychoterapii indywidualnej można przyjrzeć się temu, skąd bierze się poczucie zagrożenia, jakie sytuacje je wyzwalają i jakie zachowania nieświadomie je podtrzymują.
W zależności od charakteru trudności pomocna może być między innymi terapia poznawczo-behawioralna, która ma udokumentowane dowody skuteczności w leczeniu wielu zaburzeń lękowych.
Czy można przestać żyć w oczekiwaniu na nieszczęście?
Tak. Nie oznacza to jednak, że człowiek przestaje odczuwać strach ani że nigdy więcej nie pomyśli o najgorszym.
Zmiana polega na tym, że niepokojące myśli przestają automatycznie kierować codziennymi decyzjami. Można zauważyć obawę, ocenić sytuację i wrócić do tego, co aktualnie ważne, bez konieczności ciągłego sprawdzania, czy wszystko jest bezpieczne.
Jeżeli od dawna żyjesz z poczuciem, że zaraz wydarzy się coś złego, nie musisz samodzielnie ustalać, skąd ono pochodzi. Rozmowa ze specjalistą może pomóc zrozumieć ten mechanizm i wybrać odpowiedni sposób pracy.
W Klinice Psychology Change możesz rozpocząć od bezpłatnej konsultacji psychoterapeutycznej online.
Autor: Witold Prymakowski
Psycholog, psychoterapeuta, dyrektor kliniczny Kliniki Psychology Change.
Źródła i literatura
- National Institute for Health and Care Excellence (NICE). Generalised anxiety disorder and panic disorder in adults: management. Wytyczne CG113.
- National Institute of Mental Health (NIMH). Generalized Anxiety Disorder: What You Need to Know.
- Dugas, M. J., Gagnon, F., Ladouceur, R., Freeston, M. H. (1998). Generalized anxiety disorder: A preliminary test of a conceptual model. Behaviour Research and Therapy, 36(2), 215–226.
- Barlow, D. H. (2002). Anxiety and Its Disorders: The Nature and Treatment of Anxiety and Panic. Guilford Press.

