Czy AI może ocenić Twój związek? Pułapki analizowania partnera przez...
Read MoreKryzys w związku — jak go rozpoznać i co może pomóc?
Kryzys w związku nie musi oznaczać, że relacja zmierza do rozpadu. W wielu parach pojawiają się okresy większego napięcia, dystansu, konfliktów albo poczucia, że partnerzy coraz gorzej się rozumieją.
Nie każda kłótnia jest jednak kryzysem. Znaczenie ma to, czy trudności zaczynają się powtarzać, utrzymywać się przez dłuższy czas i wpływać na poczucie bezpieczeństwa, bliskości oraz sposób funkcjonowania pary.
Jako psychoterapeuta zwracam uwagę przede wszystkim na to, co dzieje się pomiędzy partnerami, a nie tylko na pojedynczy konflikt. Czasami problemem nie jest bowiem temat kłótni, lecz sposób, w jaki para zaczyna reagować na siebie nawzajem.
Po czym poznać kryzys w związku?
Kryzys może wyglądać bardzo różnie.
W jednej parze pojawiają się częste, intensywne konflikty. U innej przeciwnie — partnerzy przestają rozmawiać o ważnych sprawach i coraz bardziej żyją obok siebie.
Niepokój mogą budzić między innymi:
- powtarzające się konflikty dotyczące tych samych tematów,
- narastający dystans emocjonalny,
- trudność w rozmowie bez wzajemnych oskarżeń lub wycofania,
- poczucie osamotnienia mimo pozostawania w związku,
- spadek zaufania,
- unikanie ważnych tematów,
- utrata poczucia bycia drużyną,
- pogarda, poniżanie lub lekceważenie,
- trudność w odbudowaniu kontaktu po konflikcie.
Pojedynczy sygnał nie przesądza o kryzysie. Ważny jest wzorzec i jego wpływ na relację.
Czy częste kłótnie oznaczają, że związek jest zły?
Nie zawsze.
Konflikt jest naturalną częścią bliskiej relacji. Partnerzy mają różne potrzeby, doświadczenia, temperamenty i oczekiwania, dlatego całkowity brak nieporozumień nie jest realistycznym celem.
Znacznie ważniejsze jest to, jak para się kłóci i co dzieje się po konflikcie.
Czy partnerzy potrafią wrócić do rozmowy? Czy próbują zrozumieć stanowisko drugiej osoby? Czy konflikt kończy się naprawą relacji, czy pozostawia kolejną warstwę żalu?
Problemem nie musi być więc sama liczba kłótni, ale ich przebieg i konsekwencje.
Czy „ciche dni” pomagają uspokoić konflikt?
Krótka przerwa może być pomocna, jeżeli emocje są tak silne, że dalsza rozmowa prowadzi tylko do eskalacji.
Czym innym jest jednak uzgodniona przerwa, a czym innym wycofanie kontaktu jako kara lub sposób na kontrolowanie partnera.
Można powiedzieć:
„Potrzebuję pół godziny, żeby się uspokoić. Wróćmy do rozmowy wieczorem.”
To daje drugiej osobie informację, że rozmowa nie została porzucona.
Jeżeli natomiast kontakt zostaje zerwany bez wyjaśnienia na wiele godzin lub dni, może to zwiększać napięcie i poczucie odrzucenia.
Czy brak bliskości fizycznej oznacza kryzys?
Nie zawsze.
Potrzeba dotyku, seksu i bliskości fizycznej różni się między ludźmi i może zmieniać się w różnych okresach życia.
Znaczenie ma nie tyle sama częstotliwość kontaktów seksualnych, ile to, czy obecna sytuacja jest źródłem cierpienia lub konfliktu dla któregoś z partnerów.
Nagła albo długotrwała zmiana może być natomiast ważnym sygnałem do rozmowy. Jej przyczyną mogą być problemy w relacji, ale również stres, zmęczenie, stan zdrowia, leki, zmiany hormonalne czy wiele innych czynników.
Dlatego nie warto automatycznie traktować spadek zainteresowania seksem jako dowód, że uczucie zniknęło.
Dlaczego ciągle kłócimy się o to samo?
Ponieważ temat widoczny na powierzchni nie zawsze jest rzeczywistym źródłem konfliktu.
Para może wielokrotnie kłócić się o sprzątanie, pieniądze, telefon, teściów albo czas spędzany poza domem, podczas gdy pod spodem znajdują się pytania takie jak:
„Czy mogę na ciebie liczyć?”
„Czy moje potrzeby są dla ciebie ważne?”
„Czy mnie szanujesz?”
„Czy nadal jestem dla ciebie ważny?”
Jeżeli partnerzy odpowiadają wyłącznie na powierzchniowy temat, konflikt może wracać w kolejnych wersjach.
Z perspektywy terapii par często ważniejsze od ustalenia, kto ma rację, jest zrozumienie wzorca, który uruchamia się między partnerami.
Czy za kryzys zawsze odpowiadają obie osoby?
Nie.
W związku dwie osoby wpływają na relację, ale nie oznacza to automatycznie równej odpowiedzialności za każdy problem.
Jeżeli jedna osoba zdradza, stosuje przemoc, poniża partnera, kontroluje go albo konsekwentnie przekracza jego granice, nie należy rozdzielać odpowiedzialności po połowie tylko dlatego, że mówimy o parze.
W terapii par nie chodzi o znalezienie matematycznej „winy 50/50”.
Chodzi raczej o zrozumienie, za co każda osoba rzeczywiście odpowiada i na co ma wpływ.
Jak rozmawiać podczas kryzysu w związku?
Pomocne może być odejście od języka oskarżeń na rzecz opisywania własnego doświadczenia.
Zamiast:
„Ty nigdy mnie nie słuchasz”
można spróbować:
„Kiedy próbuję powiedzieć ci o czymś ważnym, a rozmowa szybko się kończy, czuję się nieważny i wycofuję się.”
Nie chodzi o sztuczne używanie „idealnych komunikatów”, ale o zmniejszenie prawdopodobieństwa, że druga osoba usłyszy wyłącznie atak i zacznie się bronić.
Ważne jest również, aby próbować rozmawiać o konkretnych sytuacjach, a nie o całej osobowości partnera.
„Wczoraj nie wróciłeś do naszej rozmowy” daje większą możliwość dialogu niż „jesteś człowiekiem, z którym nigdy nie da się rozmawiać”.
Czy da się naprawić związek po poważnym kryzysie?
Czasami tak, ale nie istnieje ani jedna metoda ani gwarancja.
Znaczenie ma między innymi charakter kryzysu, czas jego trwania, poziom wzajemnego zaangażowania, bezpieczeństwo w relacji i gotowość obojga partnerów do przyjrzenia się własnym zachowaniom.
Odbudowa związku po zdradzie będzie wyglądała inaczej niż praca nad chronicznymi konfliktami dotyczącymi codzienności.
Podobnie inaczej pracuje się z parą, która nadal chce być razem, a inaczej z parą, w której jedna osoba nie wie już, czy chce kontynuować relację.
Czasami sukcesem terapii będzie odbudowanie związku. Innym razem może nim być podjęcie bardziej świadomej decyzji o rozstaniu.
Kiedy warto rozważyć terapię par?
Nie trzeba czekać, aż para znajdzie się na granicy rozstania.
Terapia par może mieć sens, kiedy partnerzy zauważają, że:
- sami nie potrafią przerwać powtarzającego się konfliktu,
- rozmowy szybko zamieniają się w kłótnie lub wycofanie,
- znacznie zmniejszyła się bliskość i zaufanie,
- wydarzyło się coś, co poważnie naruszyło relację,
- jedna lub obie osoby zastanawiają się nad rozstaniem,
- chcą lepiej zrozumieć, co dzieje się pomiędzy nimi.
Rolą terapeuty par nie jest wskazanie, kto ma rację, ani znalezienie „złotego środka”.
Terapia ma stworzyć warunki do zobaczenia wzorców relacji, lepszego rozumienia własnych i wzajemnych reakcji oraz sprawdzenia, czy i w jaki sposób para chce zmienić swój sposób funkcjonowania.
Kiedy terapia par nie powinna być pierwszym krokiem?
Nie każdą sytuację należy traktować jak zwykły „kryzys komunikacyjny”.
Jeżeli w relacji występują przemoc, groźby, zastraszanie, przymus lub poważne naruszanie bezpieczeństwa jednej z osób, priorytetem jest bezpieczeństwo i odpowiednia indywidualna pomoc.
W takich sytuacjach wspólna terapia nie zawsze jest właściwym pierwszym rozwiązaniem.
Jak zacząć wychodzić z kryzysu?
Nie zawsze trzeba od razu wiedzieć, czy da się uratować związek.
Pierwszym krokiem może być uczciwe nazwanie tego, co się zmieniło:
Co obecnie najbardziej boli?
Od kiedy tak funkcjonujemy?
Co robimy podczas konfliktu, co jeszcze bardziej nas od siebie oddala?
Czy oboje chcemy spróbować coś zmienić?
Jeżeli rozmowy w domu ciągle prowadzą do tego samego miejsca, konsultacja z psychoterapeutą par może pomóc spojrzeć na problem z innej perspektywy.
Nie po to, aby za wszelką cenę utrzymać związek, lecz żeby lepiej zrozumieć, co się w nim dzieje i jakie rzeczywiście możliwości stoją przed partnerami.
Witold Prymakowski — psycholog, psychoterapeuta, dyrektor kliniczny Psychology Change.
Polecane wpisy
Stracone zaufanie w związku – jak je odbudować?
Stracone zaufanie w związku – jak je odbudować? Każda relacja,...
Read MoreJak skutecznie pokonać stany lękowe?
Stany lękowe — jak sobie z nimi radzić i kiedy...
Read MorePoradnia Psychologiczna dla Par Online: Twój Przewodnik do Silniejszej Relacji
Poradnia Psychologiczna w związku Online: Twój Przewodnik do Silniejszej Relacji...
Read More
