Klinika Psychoterapii Psychology Change

 

Jak przejść przez rozstanie i być gotowym na nową relację?

Rozstanie kończy relację, ale nie kończy od razu więzi emocjonalnej. Można wiedzieć, że związek nie miał przyszłości, samemu podjąć decyzję o odejściu, a mimo to tęsknić, złościć się, wracać myślami do wspólnych chwil albo zastanawiać się, czy decyzja była właściwa.

Dlatego po rozstaniu nie istnieje jeden moment, w którym człowiek powinien już „mieć to za sobą”. Nie ma też uniwersalnej kolejności etapów, przez które każdy przechodzi tak samo. Ważniejsze jest to, co stopniowo dzieje się z naszym stosunkiem do zakończonej relacji.

Najpierw trzeba przyjąć, że związek naprawdę się skończył

To bywa trudniejsze, niż brzmi.

Po rozstaniu łatwo pozostać emocjonalnie w relacji: sprawdzać media społecznościowe byłego partnera, analizować ostatnie rozmowy, szukać pretekstu do kontaktu albo interpretować każdą wiadomość jako możliwość powrotu.

Szczególnie trudna jest sytuacja, w której jedna osoba nadal ma nadzieję, a druga podtrzymuje niejednoznaczny kontakt.

Przyjęcie końca związku nie oznacza, że przestajemy coś czuć. Oznacza raczej stopniowe uznanie: ta relacja w formie, którą znałem, już nie istnieje.

Po rozstaniu można przeżywać wiele sprzecznych emocji

Smutek może mieszać się z ulgą. Tęsknota ze złością. Człowiek może jednego dnia być przekonany, że rozstanie było najlepszą decyzją, a następnego idealizować wspólną przeszłość.

Nie świadczy to o tym, że „źle przechodzi rozstanie”.

Kończąc ważny związek, tracimy nie tylko partnera. Czasami tracimy również wspólne rytuały, część życia towarzyskiego, poczucie przynależności, plany, a nawet wyobrażenie własnej przyszłości.

Dlatego próba jak najszybszego pozbycia się trudnych emocji nie zawsze pomaga. Przeżycie rozstania nie polega na tym, żeby przestać czuć, ale żeby uczucia związane z byłym związkiem stopniowo przestały organizować codzienne życie.

„Muszę zrozumieć, dlaczego to się skończyło”

Potrzeba znalezienia odpowiedzi jest naturalna. Problem pojawia się wtedy, gdy zamienia się w niekończące analizowanie.

Dlaczego powiedział właśnie to? Kiedy przestała mnie kochać? Co zrobiłem źle? A gdybym wtedy zachował się inaczej?

Nie na wszystkie pytania można otrzymać odpowiedź. Czasami druga osoba sama nie potrafi jej udzielić. Czasami jej wyjaśnienie nie przynosi ulgi, której oczekiwaliśmy.

Z mojej perspektywy terapeutycznej ważnym momentem po rozstaniu bywa zaakceptowanie, że zamknięcie relacji nie zawsze wymaga pełnego wyjaśnienia każdego jej elementu.

Kiedy zaczyna się odzyskiwanie własnego życia?

W długim związku naturalnie powstaje „my”. Wspólni znajomi, plany, sposób spędzania weekendów, mieszkanie, wakacje, codzienne decyzje.

Po rozstaniu trzeba ponownie odpowiedzieć na pytanie: jak wygląda moje życie, kiedy nie organizuję go już wokół tej relacji?

Nie chodzi o gorączkowe zapełnianie kalendarza ani udowadnianie sobie, że świetnie radzimy sobie sami. Bardziej o stopniowy powrót do własnych relacji, zainteresowań, potrzeb i planów.

To szczególnie ważne, jeśli przez lata wiele z nich było podporządkowanych związkowi.

Czy nowa relacja pomaga zapomnieć o poprzedniej?

Może na chwilę zmniejszyć samotność. Nie oznacza to jednak, że zakończona relacja została emocjonalnie przepracowana.

Nie istnieje zasada, że po rozstaniu trzeba być samemu przez trzy miesiące, pół roku czy rok. Gotowości na nowy związek nie mierzy się kalendarzem.

Warto natomiast przyjrzeć się temu, po co szukamy nowej relacji.

Jeżeli przede wszystkim chcemy zagłuszyć pustkę, udowodnić byłemu partnerowi swoją wartość, natychmiast odzyskać poczucie bycia kochanym albo znaleźć kogoś, kto „naprawi” to, co zrobiła poprzednia osoba, stary związek może nadal bardzo mocno wpływać na nowy.

Po czym poznać, że jestem gotowy na nową relację?

Gotowość nie oznacza całkowitej obojętności wobec byłego partnera ani wymazania wspomnień.

Dobrym sygnałem jest raczej sytuacja, w której nowa osoba zaczyna interesować nas jako ona sama, a nie jako lekarstwo na samotność, przeciwieństwo byłego partnera czy dowód, że nadal jesteśmy atrakcyjni.

Możemy wspominać poprzedni związek bez potrzeby nieustannego wracania do niego. Potrafimy zobaczyć zarówno to, co było w nim dobre, jak i to, co nie działało. I przede wszystkim — jesteśmy gotowi poznawać kogoś bez oczekiwania, że nowa relacja naprawi poprzednią.

Kiedy po rozstaniu może pomóc psychoterapia?

Nie każde rozstanie wymaga terapii. Czasami potrzebne są przede wszystkim czas, bliscy ludzie i możliwość zbudowania codzienności na nowo.

Psychoterapia może być pomocna, jeśli po wielu tygodniach lub miesiącach cierpienie nie słabnie, trudno wrócić do codziennego funkcjonowania albo kolejne relacje zaczynają powtarzać podobny schemat.

Może być też przestrzenią do przyjrzenia się nie tylko temu, dlaczego tamten związek się skończył, ale również temu, czego potrzebujemy od następnej relacji, jakie granice chcemy w niej stawiać i czego o sobie nauczyło nas zakończone doświadczenie.

W Psychology Change terapia indywidualna prowadzona jest online, również dla Polaków mieszkających za granicą.

Po rozstaniu celem nie musi być powrót do osoby, którą było się przed związkiem. Kilka lat wspólnego życia mogło nas przecież zmienić. Ważniejsze jest, aby zakończona relacja mogła stać się częścią własnej historii — a nie punktem, wokół którego nadal budujemy przyszłość.

Witold Prymakowski — psycholog, psychoterapeuta, dyrektor kliniczny Psychology Change.

Polecane wpisy

Kiedy nadejdzie czas rozstania…
Witold Prymakowski