Klinika Psychoterapii Psychology Change

Nie potrafię mówić o uczuciach – czy psychoterapia może mi pomóc?

„Nie potrafię mówić o uczuciach” – to zdanie może być jednym z powodów, dla których ktoś przez miesiące, a nawet lata odkłada decyzję o rozpoczęciu psychoterapii. Trudno wyobrazić sobie rozmowę z psychoterapeutą, kiedy już samo pytanie „Co czujesz?” wywołuje zakłopotanie, pustkę w głowie albo chęć zmiany tematu.

Niektórzy doskonale potrafią opowiadać o wydarzeniach ze swojego życia, analizować zachowania innych ludzi i logicznie wyjaśniać własne decyzje. Jednak kiedy rozmowa dotyczy emocji, pojawia się trudność. Zamiast nazwać smutek, złość czy lęk, mówią: „Nie wiem”, „Nic szczególnego” albo „Po prostu źle się czuję”.

Czy to oznacza, że psychoterapia nie jest dla nich odpowiednia? Przeciwnie. Trudność w rozpoznawaniu i wyrażaniu emocji może być właśnie jednym z obszarów pracy terapeutycznej.

Dlaczego nie potrafię mówić o uczuciach?

Umiejętność rozpoznawania i nazywania emocji nie jest jednakowo rozwinięta u wszystkich ludzi. Kształtuje się stopniowo, między innymi poprzez doświadczenia w relacjach z innymi.

Dziecko uczy się rozumieć swoje stany emocjonalne również dzięki temu, jak reagują na nie opiekunowie. Kiedy dorosły pomaga mu nazwać przeżycie, na przykład mówiąc „Widzę, że jesteś rozczarowany”, wspiera rozwijanie języka emocji.

Jeżeli natomiast uczucia są regularnie bagatelizowane, zawstydzane lub ignorowane, dziecko może nauczyć się przede wszystkim je ukrywać.

W dorosłości taka osoba niekoniecznie przestaje odczuwać emocje. Może jednak mieć ograniczony dostęp do słów, które pozwoliłyby je opisać.

Znaczenie mogą mieć również temperament, normy kulturowe, wcześniejsze doświadczenia w relacjach czy sposób radzenia sobie ze stresem.

Nie należy więc zakładać, że każda trudność w mówieniu o emocjach jest konsekwencją trudnego dzieciństwa. Przyczyny bywają znacznie bardziej złożone.

Jeżeli doświadczenia z wczesnych relacji utrudniają również budowanie bliskości i poczucia bezpieczeństwa, warto przeczytać artykuł Dlaczego po trudnym dzieciństwie nie potrafię nikomu zaufać?.

Nie potrafię mówić o uczuciach, ale potrafię wszystko analizować

Niektóre osoby bardzo dobrze rozumieją swoje zachowania na poziomie intelektualnym. Potrafią wyjaśnić, dlaczego zakończyły relację, co wywołało konflikt albo skąd bierze się ich niezadowolenie.

Jednocześnie trudno im powiedzieć, co przeżywały w danej sytuacji.

Na pytanie o emocje odpowiadają opisem faktów:

„Wiedziałam, że ta decyzja była nieracjonalna”.

„Uznałem, że nie ma sensu się denerwować”.

„Przecież nic złego się nie wydarzyło”.

Takie odpowiedzi nie są nieprawidłowe. Pokazują jednak, że uwaga koncentruje się przede wszystkim na interpretowaniu zdarzeń, a nie na własnym doświadczeniu emocjonalnym.

Czasami analizowanie staje się sposobem zachowania dystansu wobec trudnych uczuć. Rozważanie przyczyn problemu może wydawać się bezpieczniejsze niż dopuszczenie do siebie smutku, bezradności czy rozczarowania.

Nie oznacza to, że myślenie i odczuwanie są przeciwieństwami. Oba procesy są potrzebne. Trudność pojawia się wtedy, gdy intelektualna analiza niemal całkowicie zastępuje kontakt z emocjami.

Podobny problem opisujemy w artykule Dlaczego rozumiem swoje problemy, ale nie potrafię ich rozwiązać?.

Aleksytymia – kiedy trudno rozpoznać i nazwać emocje

W psychologii funkcjonuje pojęcie aleksytymii, które odnosi się do trudności w identyfikowaniu i opisywaniu własnych uczuć.

Osoby o nasilonych cechach aleksytymicznych mogą mieć problem z odróżnianiem emocji od doznań fizycznych, ograniczony zasób określeń opisujących uczucia lub tendencję do skupiania się przede wszystkim na zewnętrznych wydarzeniach.

Przykładowo ktoś może zauważać napięcie w brzuchu, przyspieszone bicie serca czy zmęczenie, ale nie łączyć tych doznań z przeżywanym lękiem albo złością.

Aleksytymia nie jest równoznaczna z brakiem emocji ani brakiem empatii. Nie stanowi też sama w sobie odrębnego rozpoznania psychiatrycznego.

Jest cechą, której nasilenie może być różne i która może współwystępować z rozmaitymi trudnościami psychicznymi.

Warto również pamiętać, że nie każda osoba, która mówi „nie wiem, co czuję”, ma aleksytymię. Czasami trudność wynika ze stresu, zmęczenia, braku zaufania do rozmówcy albo po prostu z tego, że przeżycie jest jeszcze zbyt niejasne, aby je nazwać.

Dlaczego łatwiej mówić o problemach niż o emocjach?

Opowiadanie o faktach daje poczucie większej kontroli nad rozmową.

Możemy uporządkować wydarzenia chronologicznie, przedstawić argumenty i wyjaśnić swoje decyzje. Mówienie o uczuciach jest mniej przewidywalne.

Nie zawsze wiemy, co się pojawi, kiedy zaczniemy opowiadać o czymś ważnym. Możemy obawiać się łez, złości, zakłopotania albo reakcji drugiej osoby.

Dla niektórych osób szczególnie trudne jest ujawnienie emocji, które kojarzą się ze słabością.

Ktoś, kto przez lata słyszał, że powinien być silny i samodzielny, może odczuwać wstyd, kiedy przyznaje się do bezradności.

Inna osoba może obawiać się, że wyrażenie niezadowolenia doprowadzi do konfliktu.

Takie mechanizmy bywają powiązane z lękiem przed konfliktem, kiedy nawet spokojne wyrażenie własnego stanowiska uruchamia obawę przed odrzuceniem lub niezadowoleniem innych.

Czy psychoterapia ma sens, jeśli nie wiem, co czuję?

Tak. Rozpoczęcie psychoterapii nie wymaga umiejętności precyzyjnego opisywania własnych emocji.

Nie trzeba również przychodzić z gotową diagnozą, szczegółową historią życia ani jasnym wyjaśnieniem swoich problemów.

Można zacząć od prostego stwierdzenia:

„Nie wiem, co czuję, ale od dłuższego czasu jest mi trudno”.

„Nie umiem rozmawiać o emocjach i boję się, że nie będę wiedzieć, co powiedzieć”.

„Potrafię opisać sytuację, ale nie potrafię powiedzieć, co ona dla mnie znaczy”.

Dla psychoterapeuty takie informacje mogą być ważnym punktem wyjścia do wspólnego rozumienia trudności.

W zależności od potrzeb i stosowanej metody pracy terapeuta może pomagać w zauważaniu reakcji emocjonalnych, rozpoznawaniu związku między myślami a uczuciami oraz stopniowym rozwijaniu umiejętności ich nazywania.

Nie chodzi o wymuszanie zwierzeń. Istotne jest stworzenie warunków, w których pacjent może we własnym tempie poznawać swoje doświadczenia.

Co powiedzieć psychoterapeucie na pierwszym spotkaniu?

Jedną z najczęstszych obaw przed terapią jest przekonanie, że trzeba od razu opowiedzieć o najbardziej osobistych sprawach.

W rzeczywistości pierwsze spotkania służą również poznaniu trudności pacjenta, omówieniu jego oczekiwań i ustaleniu sposobu współpracy.

Możesz powiedzieć wprost, że rozmowa o emocjach jest dla Ciebie niekomfortowa.

Nie musisz odpowiadać natychmiast na każde pytanie. Możesz potrzebować chwili na zastanowienie, nie znać odpowiedzi albo nie być gotowa do omówienia określonego doświadczenia.

Ważnym elementem procesu terapeutycznego jest budowanie relacji, w której można stopniowo rozwijać poczucie bezpieczeństwa.

Badania nad psychoterapią wskazują, że jakość przymierza terapeutycznego, obejmującego między innymi współpracę i uzgodnienie celów, wiąże się z rezultatami leczenia.

Nie oznacza to, że terapeuta musi od pierwszej chwili wydawać się bliską osobą. Zaufanie może rozwijać się stopniowo, a trudności w jego budowaniu również mogą stać się przedmiotem rozmowy.

Jeżeli samo zwrócenie się po pomoc budzi wątpliwości, pomocny może być artykuł Po co płacić za psychoterapię?, w którym wyjaśniamy, na czym polega profesjonalne wsparcie psychoterapeutyczne.

Jak nauczyć się rozpoznawać i nazywać własne uczucia?

Rozwijanie świadomości emocjonalnej nie musi zaczynać się od głębokich rozmów. Pomocne bywają proste ćwiczenia, które pozwalają stopniowo zauważać własne reakcje.

1. Zacznij od tego, co zauważasz w ciele.

Zamiast od razu szukać nazwy emocji, zwróć uwagę na napięcie mięśni, oddech, uczucie ciężkości czy pobudzenie.

Takie sygnały nie wskazują jednoznacznie na konkretną emocję, ale mogą być punktem wyjścia do dalszej obserwacji.

2. Rozróżniaj wydarzenie, myśl i emocję.

„Szef skrytykował mój projekt” to opis wydarzenia.

„Pomyślałam, że jestem beznadziejna” to myśl.

„Poczułam wstyd i złość” to opis emocji.

Rozdzielenie tych elementów pomaga lepiej zrozumieć własne reakcje.

3. Poszerzaj słownictwo emocjonalne.

Zamiast ograniczać się do „dobrze” i „źle”, spróbuj rozróżniać rozczarowanie, frustrację, smutek, niepokój, zazdrość, ulgę czy bezradność.

Nie chodzi o znalezienie idealnego określenia. Ważniejsze jest stopniowe zwiększanie precyzji.

4. Dopuszczaj niepewność.

Możesz jednocześnie odczuwać kilka emocji, które wydają się sprzeczne.

Można kochać bliską osobę i być na nią złym. Można cieszyć się sukcesem i jednocześnie odczuwać lęk przed kolejnymi oczekiwaniami.

Emocje nie zawsze układają się w prostą, logiczną całość.

5. Nie oceniaj uczuć jako właściwych lub niewłaściwych.

Emocja sama w sobie nie jest moralną oceną człowieka. Znaczenie ma między innymi sposób, w jaki na nią reagujemy.

Można odczuwać złość, nie zachowując się agresywnie. Można czuć zazdrość, nie próbując kontrolować drugiej osoby.

Rozpoznanie emocji nie oznacza konieczności działania pod jej wpływem.

Kiedy trudności w wyrażaniu emocji wpływają na relacje?

Brak umiejętności mówienia o uczuciach może utrudniać budowanie bliskości.

Partner lub partnerka mogą interpretować milczenie jako obojętność, choć w rzeczywistości druga osoba przeżywa wiele emocji, tylko nie potrafi ich zakomunikować.

Podobnie w przyjaźniach czy relacjach rodzinnych niewypowiedziane potrzeby mogą prowadzić do nieporozumień.

Ważne jest jednak rozróżnienie dwóch sytuacji: nieumiejętności nazwania emocji oraz świadomej decyzji, aby nie dzielić się nimi z określoną osobą.

Nie każdy brak otwartości oznacza problem psychologiczny. Prawo do prywatności i decydowania o tym, komu powierzamy osobiste doświadczenia, jest naturalnym elementem relacji.

Trudność pojawia się wtedy, gdy ktoś chciałby być bliżej innych, ale nie potrafi znaleźć sposobu, by wyrazić to, co przeżywa.

W takich sytuacjach praca nad komunikacją emocjonalną może poprawiać jakość relacji i zmniejszać liczbę nieporozumień.

Jeśli trudności w wyrażaniu uczuć współwystępują z niską oceną własnej wartości, warto przeczytać również artykuł Niska samoocena – jak wpływa na nasze relacje i decyzje?.

Nie musisz umieć mówić o uczuciach, żeby rozpocząć psychoterapię

Jednym z częstych nieporozumień dotyczących psychoterapii jest przekonanie, że korzystają z niej przede wszystkim osoby, które potrafią swobodnie analizować własne emocje.

Tymczasem trudność w ich rozpoznawaniu, nazywaniu czy wyrażaniu może być jednym z powodów poszukiwania pomocy.

Nie trzeba wiedzieć, od czego zacząć. Nie trzeba też od razu opowiadać o wszystkim.

Psychoterapia nie jest egzaminem z umiejętności mówienia o sobie. Jest procesem, w którym można stopniowo uczyć się lepiej rozumieć własne doświadczenia.

Jeśli masz poczucie, że emocje są dla Ciebie trudne do rozpoznania lub wyrażenia, możesz skorzystać z psychoterapii indywidualnej w Psychology Change.

Możesz również rozpocząć od bezpłatnej, 20-minutowej konsultacji psychoterapeutycznej online. To okazja, aby porozmawiać o swoich trudnościach i dowiedzieć się, jak może wyglądać dalsza współpraca.

Autor: Witold Prymakowski

Psycholog, psychoterapeuta, dyrektor kliniczny Psychology Change.

Źródła

  1. Taylor G.J., Bagby R.M., Parker J.D.A. (1997). Disorders of Affect Regulation: Alexithymia in Medical and Psychiatric Illness. Cambridge University Press.
  2. Lane R.D., Schwartz G.E. (1987). Levels of emotional awareness: A cognitive-developmental theory and its application to psychopathology. American Journal of Psychiatry, 144(2), 133–143. https://doi.org/10.1176/ajp.144.2.133
  3. Flückiger C., Del Re A.C., Wampold B.E., Horvath A.O. (2018). The alliance in adult psychotherapy: A meta-analytic synthesis. Psychotherapy, 55(4), 316–340. https://doi.org/10.1037/pst0000172
  4. Gross J.J. (2015). Emotion Regulation: Current Status and Future Prospects. Psychological Inquiry, 26(1), 1–26. https://doi.org/10.1080/1047840X.2014.940781
Nie potrafię mówić o uczuciach – czy psychoterapia może mi pomóc?
Anna Prymakowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.